środa, 13 lutego 2013

"Pabst Blue Ribbon z lodem"

Wczoraj nie miałem czasu, żeby cokolwiek napisać, nie chciało mi się. 
Byłem w szkole, dziewczyn nie było cały dzień, bo jakieś spotkanie z pedagogiem miały. Ja miałem lekcje i  dostałem jedynkę z niemieckiego. Postanowiłem odpuścić sobie biologię i dwa wf, więc uciekłem do domu. Zacząłem się źle czuć i oglądałem telewizje, wyszedłem do sklepu i słuchałem muzyki - nudny dzień.


poniedziałek, 11 lutego 2013

"Ich ciężkie słowa nie mogą sprowadzić mnie na dół"

Po weekendowych ekscesach źle się czuje. W nocy nie mogłem spać, położyłem się o drugiej, a usnąłem dopiero o czwartej. Rano wstałem byłem bardzo zmęczony i nie wyspany, miałem nie iść do szkoły, lecz zebrałem się na drugą godzinę. Na Polskim strasznie kręciło mi się w głowie, raz chciało mi się spać, a raz biegać, skakać, szaleć. Na wf poszedłem na chwilę do domu - wypiłem kawę. Wróciłem na plastykę i jakieś testy rozwiązywałem z Żanetą Ł., o piętnastej poszedłem na pocztę z Klaudią S. Wróciłem do domu. Nudziłem się przez cały czas, popisałem z Kamilą. Teraz idę odrabiać lekcje.. Na razie ;)

"Zwiedzajmy świat, odnajdujmy miejsca"

niedziela, 10 lutego 2013

"Mój czarny ogień jasno płonie"

Niedziela - najgorszy, siódmy dzień tygodnia.
=========
Dziś o pierwszej w nocy miałem wyjść z Klaudią, lecz jej babcia ma asomię i plany nam się pokrzyżowały. Wróciłem do domu, bo moja babcia zobaczyła mnie jak idę w stronę Klaudii bloku i obudziła tym moją mamę dając jej jasno do zrozumienia, że jestem pod wpływem alkoholu - choć nie byłem. Około czwartej położyłem się spać i obudziłem się o 14, choć budzik ustawiłem na 12. O 15 wyszedłem z Klaudią na krótki spacer i wróciłem, by się "uczyć", lecz słuchałem muzyki i siedziałem na facebook'u. Mam dziś taki senny dzień, kręci mi się w głowie i ogólnie mam zepsuty humor - sądzę, że po wczorajszym dniu. Miałem plany, by wieczorem wyjść na dwór, lecz nic z tego za zimno, a do tego śnieg pada. Teraz posiedzę do północy i pójdę spać. "Miłego poniedziałku". Dobranoc.




Chce już wiosnę, śnieg i mróz mi się znudził.

sobota, 9 lutego 2013

"Jestem wolny, czuję się świeżo i dobrze"

Drodzy anonimowi, niewidoczni ludzie. Jeśli macie aż taką krytyczną opinię na temat mojego szalonego życia, jeśli je tak krytykujecie, chcecie nim aż zawładnąć - chcecie mi rozkazywać co mam robić. Proszę, gdy już coś napiszecie podpiszcie się pod tym, będę wiedział do kogo mam się zwrócić po poradę.
=========
Wciąż nie mogę się przyzwyczaić, że chodzimy do szkoły.. Nie chce mi się wstawać, siedzieć tam 6 godzin, potem wracać zmęczony do domu. W tygodniu nie zdarzyło nic ciekawego prócz tego, że od wtorku mnie w szkole nie widziano, byłem w Kielcach, Starachowicach. Za to weekend był szalony w najgorszy sposób dzięki Klaudii S., Kamili J. i wielu innym osobą. Boli mnie głowa, brzuch nawet mam zapalenie migdałków. Nie chce dużo tu pisać, bo wyjdzie na to, ze jestem narkomanem, ćpunem lub jakimś innym osobnikiem uważanym za mniejszość społeczną. Dziś byłem na sesji z Natalią J., a także miałem umówioną drugą z Agnieszką G., lecz całkowicie o niej zapomniałem - skleroza wieku młodzieńczego. Potem wyszedłem z Klaudią i Kamilą poszliśmy do apteki i większość czasu przesiedzieliśmy na klatce Weroniki O., gdzie działy się niestworzone rzeczy poczynając od tańców po gryzienie. Ściągnąłem sobie nowe piosenki Lanci i słucham nocami. Ostatnio śnieg stopniał, myślałem, że będzie ładna wiosna, a tu spadło go jeszcze więcej niż było. Dziś moje buty nie wytrzymały i przemokły barwiąc spodnie i skarpetki na żółto - głupie chińskie buty. Przez cały czas piję wiśniową cole. Dobranoc :))
(Od jutra dodaje posty regularnie!)


 
"Potrzebuje Cię jak dziecko, jak narkoman tak jak Ci mówiłem" ~ YAYO

sobota, 2 lutego 2013



Minął tydzień ferii oraz szkoły, strasznie mi się w tę sobotę nudzi. Kamila poszła na 18-nastke, a ja siedziałem przed komputerem. Wczoraj było śmiesznie, to po pierwsze w kościele ledwo co oddychałem od ciągłego śmiechu. Po wywiadówce było źle dlatego, że moja średnia, ilość godzin nieusprawiedliwionych i oceny z zachowania są bardzo negatywne, ale się tym nie przejmuje jest jeszcze jeden semestr i jakoś to poprawie. Zmienił mi się także plan, nie jestem z tego powodu zadowolony, ale jakoś przeżyje te cztery miesiące. W końcu, to ostatni rok w tej psychopatycznej szkole. Ostatni tydzień ferii minął mi super. Widziałem się z Kamilą co dwa dni, w dni nieparzyste wychodziłem z Klaudią na boisko, o pierwszej w nocy i ogólnie nie ma co więcej pisać. Bolą mnie płuca, głowa i tyle.




Obserwatorzy