niedziela, 31 marca 2013

Coraz mniej mnie we mnie.

Wiosna idzie i idzie i dość nie może. Trochę dziwny dzień, chyba przez te święta. 
Umówiłem się na kilka sesji. Czekam na ustalenie terminów myślę, że to szybko nastąpi.
--------------------------------------------------------------------------------
Ludzie są coraz dziwniejsi, niszczą sami siebie. To nie moje sprawy, ale jakoś wolę tu to napisać niż powiedzieć otwarcie. Nie mam o czym pisać, to jest najgorsze, więc skończę w tym momencie. 


 

wtorek, 19 marca 2013

"Zanim zacznie się koniec..."

Kolejny powrót zimy - cudnie.

W ostatnim czasie w moim życiu zaszły pewnie zmiany - znajomi, kontakty z otoczeniem, sytuacja w domu. Cieszę się z tych zmian, bo nie czuję już pustki. Moje postanowienia o regularnym chodzeniu do szkoły spełzły na niczym, wciąż wole spać do południa i mieć olewkę na wszelki świat poza moim domem. Wróciło mi znów zainteresowanie fotografią, które kilka miesięcy temu było na poziomie zerowym. Znów mam zapał do planowania, fotografowania, siedzenia godzinami nad przeróbką zdjęć. Czuje pewne zobojętnienie do osób, które kiedyś były moimi znajomymi. Nauczyłem się z tego wszystkiego jednego: "Nie ufaj nikomu, jeżeli nie ufasz sam sobie". Dodaje kilka zdjęć z sobotniej sesji z Klaudią. Zdjęcia są większe i lepszej jakości niż na maxmodels.





"Izolacja przed światem - klucz do rozwiązania problemu"

piątek, 8 marca 2013

"Gin z wolna syczy..."

Hej!
Zacząłem w końcu sumiennie chodzić do szkoły, jestem z tego faktu zadowolony, bo niegdyś wolałem przespać cały dzień. Doprowadziłem swoje oceny, do totalnej ruiny, której naprawa zajmie mi z pewnością dużo czasu. Od poniedziałku była taka ładna pogoda, ale musiała się zepsuć właśnie na weekend. Znów jest zimno i nie ma się ochoty na robienie jakichkolwiek czynności życia codziennego. Zmieniłem swoje godziny snu nie kładę się już o 2-4, tylko normalnie o 23 - przez to się wysypiam i mam zapał do działań. Byłem dziś u fryzjera przyciąłem lekko włosy oraz tył, z którego zrobiły się zawijasy. Chyba pierwszy raz mi się podoba, bo obcinał mnie fryzjer, który zna się na tym bardzo dobrze, czyli Mama Aki. Byłem wcześniej na dworze, ale wróciłem niedawno do domu nie mogłem wytrzymać z zimna, nudów i uczucia senności. Idę się chyba przespać. W tym momencie, będzie to najrozsądniejsza decyzja. 



Obserwatorzy