piątek, 8 marca 2013

"Gin z wolna syczy..."

Hej!
Zacząłem w końcu sumiennie chodzić do szkoły, jestem z tego faktu zadowolony, bo niegdyś wolałem przespać cały dzień. Doprowadziłem swoje oceny, do totalnej ruiny, której naprawa zajmie mi z pewnością dużo czasu. Od poniedziałku była taka ładna pogoda, ale musiała się zepsuć właśnie na weekend. Znów jest zimno i nie ma się ochoty na robienie jakichkolwiek czynności życia codziennego. Zmieniłem swoje godziny snu nie kładę się już o 2-4, tylko normalnie o 23 - przez to się wysypiam i mam zapał do działań. Byłem dziś u fryzjera przyciąłem lekko włosy oraz tył, z którego zrobiły się zawijasy. Chyba pierwszy raz mi się podoba, bo obcinał mnie fryzjer, który zna się na tym bardzo dobrze, czyli Mama Aki. Byłem wcześniej na dworze, ale wróciłem niedawno do domu nie mogłem wytrzymać z zimna, nudów i uczucia senności. Idę się chyba przespać. W tym momencie, będzie to najrozsądniejsza decyzja. 



1 komentarz:

Obserwatorzy