(Nowy nabytek. Ciesze się jak dziecko.)
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
"Architektura umysłu w nadmiarze kolorów"
Jestem podróżnikiem; podróżuje w własnej głowie, by odnaleźć brakującą cząstkę człowieczeństwa, by całkowicie się nie zdehumanizować. Ludzie epatują mnie przez swój sposób wyrażania się, życia i samooceny - niekiedy latają za wysoką, a potem nisko upadają. Mam chwilowy bezdech w myślach, które wybijają niespokojny takt. Każdej nocy umieram, a o świcie ożywam. Toczę się po świecie, próbuję odejść dalej, lecz wracam każdego wieczoru do punktu wyjścia. Otaczam się wciąż w negatywnym bałaganie w pesymistycznym obłędzie ludzkich mniemań. Podobno nie istnieje życie bez marzeń - a przecież ono samo nam je zabiera. Nie oceniam już ludzi zbyt pochopnie, często pod twardą skorupką kryje się małe dziecko, które potrzebuje pomocy. Nigdy już nie zaplanuje swojego życia - żyjcie ma swój własny plan...
czwartek, 4 kwietnia 2013
"Nieśmiałe morze włóczy się po świecie"
Sekunda, minuta, godzina, doba - największa zmora.
Czas goni niczym oszalały roller coaster. Umyka niczym krople deszczu. Nie kontroluje sam siebie jest zbyt chroniczny. Nudzi mnie powoli monotematyczność. Problemy rozbrajają niczym wirus. Unikam wszelkiego rodzaju psychoterapeutów nie jest mi to potrzebne. Chęć niesienia pomocy spełza wciąż na słowach "będzie dobrze" - nie umiem pomagać. Niektóre informację mogą zasmucić nawet kamienne serca. Mój pies, który był ze mną dwanaście lat musiał być uśpiony. To przykre.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.jpg)