(Nowy nabytek. Ciesze się jak dziecko.)
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
"Architektura umysłu w nadmiarze kolorów"
Jestem podróżnikiem; podróżuje w własnej głowie, by odnaleźć brakującą cząstkę człowieczeństwa, by całkowicie się nie zdehumanizować. Ludzie epatują mnie przez swój sposób wyrażania się, życia i samooceny - niekiedy latają za wysoką, a potem nisko upadają. Mam chwilowy bezdech w myślach, które wybijają niespokojny takt. Każdej nocy umieram, a o świcie ożywam. Toczę się po świecie, próbuję odejść dalej, lecz wracam każdego wieczoru do punktu wyjścia. Otaczam się wciąż w negatywnym bałaganie w pesymistycznym obłędzie ludzkich mniemań. Podobno nie istnieje życie bez marzeń - a przecież ono samo nam je zabiera. Nie oceniam już ludzi zbyt pochopnie, często pod twardą skorupką kryje się małe dziecko, które potrzebuje pomocy. Nigdy już nie zaplanuje swojego życia - żyjcie ma swój własny plan...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz