Nie mam pojęcia dlaczego skasowałem poprzedniego bloga. Możliwe, że było, to przygnębienie z powodu pogody. Sam nie wiem, ale zacznę od początku.
Jutro do szkoły - zebrałem się w ostatni dzień - mam sprawdzian z EDB i kartkówkę z geografii z obliczania współczynnika przyrostu rzeczywistego itd.. Od środy wolne tak szczerze nie cieszę się jakoś specjalnie może dlatego, że spadł śnieg, który wpędza mnie w złe samopoczucie. Nie pamiętam jeszcze takiej jesieni, w której śnieg spadł pod koniec października. Mam wiele rzeczy do zrobienia lecz cały czas myślę - bezsensownie -. Nad czym ? Ogólnie nad światem, który jednak wciąż się nie zmienia, ale nie ważne.
Nie byłem dziś w szkole i jakoś żałuje, dlatego że miałem rzucać palenia, ale jednak nawet nie ograniczyłem, a wręcz palę więcej niż zazwyczaj wpadam w stan lekkiej hipokryzji w sumie, to nawet dobrze. Tyle na dziś, bo nie mam siły już pisać.


rzucisz palenie jak się uprzesz :).
OdpowiedzUsuńSwoją drogą... ja narazie cieszę się ze śniegu - ale ta radocha nie potrwa dłużej niż tydzień :D chce wiosnę...
Do wiosny jeszcze musisz poczekać pięć miesięcy. Śnieżnym deszczom także daje tydzień. : )
Usuń