Sekunda, minuta, godzina, doba - największa zmora.
Czas goni niczym oszalały roller coaster. Umyka niczym krople deszczu. Nie kontroluje sam siebie jest zbyt chroniczny. Nudzi mnie powoli monotematyczność. Problemy rozbrajają niczym wirus. Unikam wszelkiego rodzaju psychoterapeutów nie jest mi to potrzebne. Chęć niesienia pomocy spełza wciąż na słowach "będzie dobrze" - nie umiem pomagać. Niektóre informację mogą zasmucić nawet kamienne serca. Mój pies, który był ze mną dwanaście lat musiał być uśpiony. To przykre.
łoo, zaczarowałeś mnie tym ;o
OdpowiedzUsuńTo możliwe? :D
UsuńMożliwe :D
Usuń