Drodzy anonimowi, niewidoczni ludzie. Jeśli macie aż taką krytyczną opinię na temat mojego szalonego życia, jeśli je tak krytykujecie, chcecie nim aż zawładnąć - chcecie mi rozkazywać co mam robić. Proszę, gdy już coś napiszecie podpiszcie się pod tym, będę wiedział do kogo mam się zwrócić po poradę.
=========
Wciąż nie mogę się przyzwyczaić, że chodzimy do szkoły.. Nie chce mi się wstawać, siedzieć tam 6 godzin, potem wracać zmęczony do domu. W tygodniu nie zdarzyło nic ciekawego prócz tego, że od wtorku mnie w szkole nie widziano, byłem w Kielcach, Starachowicach. Za to weekend był szalony w najgorszy sposób dzięki Klaudii S., Kamili J. i wielu innym osobą. Boli mnie głowa, brzuch nawet mam zapalenie migdałków. Nie chce dużo tu pisać, bo wyjdzie na to, ze jestem narkomanem, ćpunem lub jakimś innym osobnikiem uważanym za mniejszość społeczną. Dziś byłem na sesji z Natalią J., a także miałem umówioną drugą z Agnieszką G., lecz całkowicie o niej zapomniałem - skleroza wieku młodzieńczego. Potem wyszedłem z Klaudią i Kamilą poszliśmy do apteki i większość czasu przesiedzieliśmy na klatce Weroniki O., gdzie działy się niestworzone rzeczy poczynając od tańców po gryzienie. Ściągnąłem sobie nowe piosenki Lanci i słucham nocami. Ostatnio śnieg stopniał, myślałem, że będzie ładna wiosna, a tu spadło go jeszcze więcej niż było. Dziś moje buty nie wytrzymały i przemokły barwiąc spodnie i skarpetki na żółto - głupie chińskie buty. Przez cały czas piję wiśniową cole. Dobranoc :))
(Od jutra dodaje posty regularnie!)



"Potrzebuje Cię jak dziecko, jak narkoman tak jak Ci mówiłem" ~ YAYO