niedziela, 11 listopada 2012

"Aspołecznie utożsamiam się ze społeczeństwem"

Jutro znów poniedziałek...
Dziś wstałem o 13 i dokończyłem przepisywać zeszyty. Siedziałem przy komputerze zamiast się uczyć. Tak, to właśnie jest wolisz spędzić kilkanaście godzin w internecie, a potem się dziwisz, że masz słabe oceny. Około 15 oddałem zeszyty i znów marnowałem czas na tym samym, nie wiem jak i o czym myślę. Mam ostatnio dziwną nie chęć do rzeczy, które niegdyś lubiłem. O 17 wyszedłem z R. i spacerowaliśmy po Połańcu, byliśmy w winnicy i po zeszyt od Polskiego u Ż., która nie mogła mi go oddać od środy. Nie daleko jej domu przejrzałem kajet. Byłem bardzo zdziwiony, że zostały sprawdzone tylko te pracę, których nie miałem i dwie, z których dostałem dwóje. Najwięcej punktów miałem z treści, bo aż 6. Reszta K,J,O,I jest po zero. Ocena, to oczywiście dwója, ale zadziwił mnie plus. Dziwnie są te pracę oceniane... Jutro mamy marsz na rynek i odpada nam szósta lekcja - jest dobrze. Zbliżają się znów ciężkie tygodnie, a więc żegnaj dworze. Chcę mi się przepisać zeszyt od Polskiego, ale zostawię, to sobie na jutro.















Chcę już śnieg, święta, ferie, sylwester. Wciąż myślę o zimie, którą w październiku po raz pierwszy pokochałem. W głowie mi tylko jedno zima, mróz, wiatr itp. Może te święta spędzę lepiej niż w ubiegłym roku.Obmyślam właśnie kilka koncepcji na nowe zdjęcia pijąc kakao, które jest symbolem mrozu i śniegu. Retrospektywnie oglądam teledyski z lat '70, '80, '90. Biorę leki wykrztuśne, które nie dają wskazanego efektu. Wiem, żeby nie ufać reklamą. Obejrzałem pogodę i całe dwa tygodnie mają być "słoneczne" - nie wiem jak, to przetrwam. Czuję, że coś we mnie przemija nie mogę nazwać tego uczuciem ani cechą, to coś budowało moje życie towarzyskie.
















"Na własne życzenie utożsamiam się mentalnie ze świętami"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy