Cześć. Już poniedziałek, tak ten czas leci. Jeszcze 32 dni i koniec świata - czuje się zawiedziony. Postanowiłem się znów germanizować, więc słucham niemieckich piosenek. Jutro "poprawiam" kartkówkę z czasowników modalnych - chodź się nie uczyłem. Dziś o 7.50 obudziła mnie Kamila, posiedzieliśmy chwilę u mnie i poszliśmy do szkoły. Na wf mnie nie, było poszedłem z N. i A. do "Karoliny", galerii, motelu, liceum i poradni zdrowia psychicznego. Gdy weszliśmy do sekretariatu zauważyliśmy Panią pedagog i powstała dziwna sytuacja. Pisałem sprawdzian z matematyki - zadania zamknięte. I wróciłem do domu. Marnowałem czas jak zawsze i to tyle. Na razie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz