Cały długi weekend był wypełniony po brzegi znudzeniem. Jest już niedziela - najgorszy dzień tygodnia - muszę uzupełnić braki z dni kiedy mnie nie było w szkole. Chce mi się spać, tylko spać.
Jutro czeka mnie wypracowanie z Polskiego , na które przygotowuję się od rana i jakoś wszystko, co wydawało mi się nudne przyciąga moją uwagę. Następnie kartkówka z matematyki walce, stożki i te różne bryły. W Halloween jeździłem wózkiem z biedronki, było fajnie, ale gdy nas policja złapała już nie. W święta byłem na cmentarzu myślałem, że pogoda będzie lepsza, a tu padał deszcz. W piątek wyszedłem z Kamilą i byliśmy w kinie. Film był w 3D i wrażenia były wprost nieziemskie, te rekiny, ta krew. W sobotę wyszedłem późno o 16, byłem w biedronce, by porozmawiać na temat "kradzieży" tego wózka. Policja nie umie nic... osoba, która nie rozumie, co się do niej mówi może być policjantem ? Nie dziwie się czego ciągle jest taki bunt wobec nich. Policja ma pomagać, a nie każdą błahą sprawę wysyłać do sądu.
Niedziela mija literacko-naukowo więc na razie. :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz